Strona główna Diety Ryba, ale jaka?

Ryba, ale jaka?

643
PODZIEL SIĘ

Jedzenie ryb ma niepodważalnie dobry wpływ na zdrowie. Jednak nie każda ryba jest tak samo wartościowa. Dobrze wiedzieć jaką rybę wybrać na obiad oraz gdzie ją uprzednio kupić, a czego wręcz unikać.

Tłusta ryba najzdrowsza

W rybach oczywiście najbardziej cenny jest jej tłuszcz. Zawiera naturalne kwasy Omega 3 na przykład DHA, EPA. Są to wyjątkowo dobrze wchłaniane przez organizm człowieka i wykorzystywane kwasy. Kwasy Omega 3 są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania każdego układu w organizmie człowieka, na przykład układu nerwowego, immunologicznego, krwionośnego. Jednym z najprostszych sposobów na dostarczenie sobie kwasów omega oraz tych witamin jest zjadanie ryby. Nie każda ryba posiada jednak taką samą zawartość kwasów. Najzdrowsze są ryby morskie, czyli na przykład makrela, sardynka, szprot, śledź. Jednak wyjątkiem jest dorsz, który należy do ryb mało tłustych. Mintaj również nie należy do ryb tłustych. Jednak na przykład łosoś jest po tym względem korzystny. Większość ryb rzecznych nie posiada takiej ilości kwasów. Na przykład bardzo popularny u nas na święta karp, czy inne ryby jak płotka, czy szczupak. Tłustą rybę należy jeść dwa, trzy razy w tygodniu, zastąpić nią na przykład jeden posiłek mięsny.

Kto powinien jeść rybę?

Rybę powinni jeść wszyscy. Kwasy tłuszczowe zawarte w rybie przydają się każdej osobie. Są niezbędne dla prawidłowego wzrostu oraz rozwoju dzieci, nastolatkom poprawią cerę oraz wpłyną na równowagę hormonalną, w wieku średnim odpowiadają za płodność oraz chęć życia, a na starość pozwalają zachować dłużej zdrowie oraz sprawny mózg. Kwasy omega są polecane osobom czynnie uprawiającym sport, czy po prostu chcącym zachować sprawność fizyczną, lub szybciej wrócić do formy na przykład po okresie przerwy, czy po zimie. Co ważne, kwasy muszą być dostarczane z pożywienia, ponieważ organizm nie potrafi ich sam wytworzyć. Ponadto w tłuszczu rybim rozpuszczają się witaminy niezbędne dla zdrowia takie jak witamina A, D lub E. One również pozytywnie wpływają na zdrowie i są bardzo ważnym składnikiem diety.

Ryba hodowlana a wolno żyjąca

Jeśli chodzi o to skąd brać ryby często mamy z tym pewien kłopot. Oczywiście wydaje się, że ryba żyjąca dziko będzie zdrowsza, ale tak do końca nie jest. Ryby hodowlane często żyją w strasznych warunkach. Między innymi głośna była sprawa hodowlanych łososi, które żyły w tak zatrutej odchodami oraz resztkami organicznymi a także substancjami chemicznymi wodzie, że zaczęły być u nich widoczne zmiany w wyglądzie. Ale nie jest to regułą. Niektóre hodowle wcale nie są tak straszne. Jednakże nigdy nie mamy pewności z jakiej hodowli pochodzi ryba. Ostatnio w modzie jest promowanie ryb dziko żyjących, na przykład łososia, prawdopodobnie w celu odwrócenia uwagi od niekorzystnych doniesień. Badania wykazały, że nawet ryby, które żyją dziko, ale w pobliżu wielkich skupisk ludzi, kumulują w sobie niekorzystne toksyny, które ludzie codziennie spuszczają do kanalizacji, na przykład leki, narkotyki, hormony. Wszystko to przenika do wody a następnie do ryby. Te ryby łowione z naturalnego środowiska, ale z zanieczyszczonej wody nie nadają się do spożycia. Dotyczy to na przykład również ryb z Morza Bałtyckiego, których jedzenie jest odradzane na przykład kobietom w ciąży. Wynika to z faktu, że w wodach tych znajduje się dużo rtęci, a także potencjalnych odpadów z czasów II Wojny zalegających na dnie. Rtęć kumuluje się w organizmie człowieka, a następnie jest pochłaniana przez organizm rozwijającego się w łonie dziecka. Z drugiej strony zdecydowanie większą zawartość pożytecznego tłuszczu mają ryby dziko żyjące. Podsumowując pamiętajmy, że nie jest istotne jedynie to, by ryba żyła dziko, ale także ważne jest miejsce gdzie dorasta.

Jaką rybę wybrać?

Kryterium jakie należy obrać przed zakupem ryby jest oczywiście przede wszystkim jej świeżość. W rejonach w pobliżu mórz oraz oceanów łatwiej o świeżą rybę. Ale nie zawsze jest ona świeża. Nie należy ufać sprzedawcom proponującym taką rybę bez głowy. Oznacza to, że mogła ona mieć na przykład mętne oczy lub zdeformowany pysk, co oznacza że była hodowana w złych warunkach i nie była wcale świeża. Mogła mieć również na przykład wyblakłe skrzela, co zdradza, że leżała gdzieś już znacznie dłużej niż powinna. Mięso ryby świeżej jest w żywym różowym kolorze, wyblakły kolor świadczy o tym, że ryba taka nie jest. Cała ryba powinna być pokryta skórą z niezbyt dużą ilością śluzu. W innych warunkach, gdy nie ma dostępu do świeżej ryby, najlepiej kupować rybę mrożoną. Zwróćmy jednak uwagę na zawartość mięsa. Często okazuje się, że po rozmnożeniu otrzymujemy niewielką ilość mięsa, a więcej wody pochodzącej z lodu. Ryba konserwowana, wędzona lub przyrządzana w inny sposób często ma dodatki w postaci soli, substancji konserwujących, poprawiających smak i zapach. Wobec tego rzadko nadaje się do spożycia na przykład przez małe dzieci.