Strona główna Diety Czy soja jest zdrowa?

Czy soja jest zdrowa?

1135
PODZIEL SIĘ

Wegetarianizm jest coraz bardziej popularny na całym świecie, jednak nie jedząc mięsa należy uzupełniać białko. Najprostszą drogą do tego jest jedzenie białka roślinnego, najczęściej soi. Weszła ona do kanonu żywienia, z resztą jest spożywana przez wszystkich w dużych ilościach. Niektórzy jednak zauważają, że nie jest to tak korzystne, jak się twierdzi. Czy jedzenie soi jest zdrowe?

Korzyści wynikające z jedzenia soi

Soja jest rośliną zawierającą dużą ilość białka, dlatego zastępuje wegetarianom i weganom. Przy tym soja nie zawiera cholesterolu, a wręcz przyczynia się do obniżenia jego poziomu poprzez zawartość izoflawonów. Te same składniki odpowiadają również za to, że obniża się ryzyko zachorowania na raka, przede wszystkim jelita grubego. Soja zawiera wiele korzystnych witamin i mikroelementów. Są to miedź, potas, fosfor, cynk. To doskonałe źródło witamin z grupy B, niezbędnych dla zdrowej skóry, ładnych włosów, prawidłowego przewodzenia impulsów w układzie nerwowym, dobrego samopoczucia. Soja jest współcześnie jedzeniem łatwo dostępnym, pod różnymi postaciami, jak ser tofu, mleko sojowe, pasztety i wiele innych. Gotowe produkty można kupić w każdym supermarkecie. Korzystne jest również to, że produkty te smakują dobrze.

Kontrowersje dotyczące soi

To, co w soi jest najlepsze, jest również oceniane jako jego największe wady. Przede wszystkim substancje zawarte w soi mają działanie estrogenne. U mężczyzn spożywających duże ilości soi zbyt wysoki poziom estrogenu powoduje bezpłodność, rozrastanie się tkanki tłuszczowej, powstanie tak zwanej ginekomastii (męskich piersi). Zbyt wysokie stężenie estrogenów nie jest korzystne również dla kobiet, objawia się nawracającymi grzybiczymi infekcjami intymnymi, wiąże się z nim tworzenie się mięsaków macicy, co uniemożliwia urodzenie zdrowego dziecka, problemy z cyklem miesiączkowym, bólami i obfitymi krwawieniami miesięcznymi. Inną, równie ważną, lub nawet bardziej ważną w oczach niektórych kontrowersją jest powszechne wykorzystywanie soi jako organizmu genetycznie zmodyfikowanym. Oficjalnie w Europie GMO nie jest dopuszczone do powszechnego użytku, lecz prawo, na przykład w Polsce, łatwo jest obejść i nie ma wątpliwości, że wielu hodowców to robi. Przede wszystkim są to hodowcy trzody chlewnej, który nie kryją, że to łatwy sposób na zaoszczędzenie. Jeśli oni nie mają trudności ze sprowadzeniem karmy GMO, to oznacza, że może ona znajdować się również w jakimś procencie produktów przeznaczonych dla ludzi. Również sprowadzana z zza granicy soja i produkty sojowe mogą pochodzić z upraw GMO. Innym problemem związanym ze spożywaniem soi jest to, że po jej spożyciu pojawiają się niekorzystne kłopoty żołądkowe, jak bóle brzucha, niestrawność, wzdęcia i nieprzyjemne gazy.

Czy wykluczyć soję z jedzenia?

Wszystkie te kontrowersje sprawiają, że jedzenie soi jest coraz częściej stygmatyzowane. Jednak nie należy bać się soi. Podstawą każdej diety jest to, że powinna ona być zróżnicowana. Początkujący wegetarianie często jedzą tylko jeden rodzaj jedzenia, ponieważ nie mają świadomości jak wiele pokarmów jest dostępnych. Stawiają na wygodę, dlatego soja najczęściej gości na ich stołach. Jednak jeśli będą ją jedli umiarkowanie, nie stanie się nic złego. Jeśli chodzi o GMO, to bardzo istotne by uważnie czytać oznaczenia na opakowaniach tych produktów. Prawo mówi, że produkty GMO powinny być tam wyraźnie zaznaczone. Jeśli tak nie jest, warto spojrzeć na kod danego produktu. Pięć liczb, z których pierwszą jest osiem, oznacza, że produkt zawiera części genetycznie modyfikowane. Również dodatki do żywności takie jak lecytyna sojowa najprawdopodobniej pochodzą z upraw GMO. Jeśli chodzi o estrogenne działanie soi, to, o ile mądrze się je wykorzysta, jest w stanie pomóc, a nie zaszkodzić. Na przykład kobiety w wieku menopauzy powinny raczej częściej jeść naturalne produkty podnoszące poziom estrogenów, niż korzystać z syntetycznych pigułek, które noszą zagrożenie wystąpienia nowotworów narządów płciowych. Jedzenie soi jest w stanie zmniejszyć dolegliwości w okresie menopauzy, takie jak występowanie osteoporozy, zmiany nastroju, obniżenie żywotności. Dla pozostałych osób szklanka mleka sojowego dziennie, ½ szklanki ugotowanej soi, lub inne niewielkie ich ilości dziennie nie powinny przynosić żadnych negatywnych skutków ubocznych.

Jak poradzić sobie z dolegliwościami żołądkowymi?

Nawet dolegliwości żołądkowe związane ze spożywaniem soi mogą zostać zmniejszone. W przypadku małych ilości soi dolegliwości te mogą wcale nie występować. W przypadku większych ilości ważne jest po prostu prawidłowe przygotowanie soi, oraz spożywanie odpowiednich przypraw, które pozwalają na zmniejszenie dolegliwości. Jednym ze sposobów na uniknięcie kłopotów żołądkowych jest namoczenie nasion soi przed ich ugotowaniem, na dwanaście godzin przed tym. Przed wzdęciami i gazami ochronią również zioła i przyprawy o działaniu anty wzdymającym. Są to na przykład kminek, koper włoski, mięta, szałwia, tymianek, imbir, cząber, mniszek lekarski i wiele innych.