Strona główna Ciekawostki Trucizny, które leczą

Trucizny, które leczą

203
PODZIEL SIĘ

W naszym otoczeniu jest wiele trucizn. Większości z nich unikamy, ze względu na lęk przed utratą zdrowia, a nawet w wielu przypadkach życia. Jednak niektóre trucizny są wykorzystywane jako środki lecznicze. Paracelsus zauważył, że to, czy coś jest trucizną czy lekarstwem zależy od dawki. Nawet niegroźne rzeczy, takie jak chociażby zwykła woda w nadmiarze powodują śmierć, a małe dawki trucizn mogą uzdrawiać.

Jaskółcze ziele – trująca roślina, która leczy

Zasada ta sprawdza się na przykład w przypadku jaskółczego ziela. W dużych stężeniach ziele to, powszechnie rosnące na łąkach i przy drogach, powoduje zatrucie, a nawet zgon. Stwierdzono przypadki zdychania bydła, które nieopatrznie zjadło jaskółcze ziele. Zauważalne są przede wszystkim działanie antyseptyczne. Dlatego ziele to jest dobre w przypadku schorzeń żołądkowych, na przykład przy zatruciach. Zewnętrznie stosowane jest jako sposób na kurzajki oraz inne dolegliwości skórne. Roślina ta znana jest ze swoich możliwości oczyszczających krew, jak również pomagających tworzyć się krwi. Aby jednak tego dokonać trzeba zażywać spore dawki glistnika jaskółcze ziele, ale lepiej nie robić tego bez konsultacji z doświadczonym zielarzem. Glistnik jest również w stanie poprawić stan oczu, w przypadku schorzenia polegającego na odklejaniu się siatkówki oka.

Kwiaty z ogrodu

Wiele trucizn rośnie u nas w ogrodzie, a nawet w doniczkach w domu, czego nie jesteśmy świadomi. Przykładami są na przykład roślina o nazwie tojad, charakteryzująca się żółtymi, drobnymi kwiatami. Zażycie pewnej dawki akonityny, która znajduje się w tych kwiatach powoduje natychmiastowy zgon – nie ma nawet czasu, by przyjść z pomocą. Jednak jednocześnie tojad jest zupełnie bezpieczny jako składnik leków na o działaniu przeciwbólowym, moczopędnym, oraz składnik leków na serce. Innym przykładem trucizny, która leczy jest kwiat o nazwie naparstnica. Są to popularne “dzwoneczki”, kwiaty, które są popularnym dodatkiem do przydomowego ogródka. Zawiera digitalinę, która paraliżuje układ krążenia i serce. W mniejszych dawkach jest stosowana jako lekarstwo na arytmię serca. Innym ziołem, które jest trujące, ale wykorzystywane jest pokrzyk wilcza jagoda, z którego pozyskuje się atropinę. To nią zakrapiane są oczy w gabinecie okulistycznym, w celu rozszerzenia źrenic.

Zabójcze zwierzęta

Jad i inne wydzieliny zwierzęta stosują, aby się bronić przed atakiem. W dużych stężeniach jad groźnicy niemej powoduje koszmarną śmierć poprzedzoną krwotokiem ze wszystkich otworów ciała. W niskich dawkach jest to lekarstwo pomagające uspokoić wiele chorób układu nerwowego. Inną trucizną, która zabija w ciągu niecałej minuty jest jad ślimaka morskiego zwanego stożkiem. Z drugiej strony jad ten w niskich dawkach wykazuje działanie uśmierzające ból, działa nawet lepiej od morfiny. Powstają już leki przeciwbólowe na bazie tego składnika.

Arszenik leczniczo

Zatrucie arszenikiem powoduje śmierć, między innymi spowodowała zgon słynnego stratega jakim był Napoleon Bonaparte. Arszenik to trójtlenek arsenu, nieorganicznego minerału, który naturalnie występuje w skorupie ziemskiej. Toksyczna dawka tego pierwiastka wynosi od dziesięciu do pięćdziesięciu mg, a śmiertelna od siedemdziesięciu do dwustu. Może zostać spożyta na raz, istnieją jednak również przypadki zatrucia w wyniku długotrwałego przyjmowania mniejszych dawek, ponieważ arszenik ma zdolność magazynowania się w organizmie ludzkim. Jego ślady znajdziemy na przykład we włosach osoby zatrutej. Jednak w małych dawkach arszenik ma działanie lecznicze. Między innymi w dwudziestym wieku odkryto, że arszenik jest w stanie pomagać w leczeniu ostrej białaczki promielocytowej. Obecnie arszenik jest stosowany w leczeniu tego schorzenia częściej niż zwykła chemioterapia, ze względu na mniejsze ryzyko wystąpienia zaawansowanych skutków ubocznych. Arszenik jest stosowany tylko i wyłącznie pod okiem lekarzy, ze względu na to, że każdy człowiek inaczej reaguje na dawkę tej trucizny.

Leki homeopatyczne

To właśnie w małym stężeniu trucizn w lekach homeopatycznych tkwi ich główna moc. Twórca homeopatii Samuel Hahnemann zauważył, że większość leków działa niszcząc objawy chorób. Gdy pojawia się gorączka, chcemy ją zbijać, gdy wymiotujemy za punkt honoru stawiamy sobie ich powstrzymanie. Tymczasem są to objawy, które muszą wystąpić, by człowiek mógł wrócić do równowagi. Zatem nie wolno ich zatrzymywać, a pozwolić się rozwinąć, dzięki czemu dochodzi do trwałego uleczenia z choroby. Dlatego właśnie wiele leków homeopatycznych opartych jest na truciznach, które w normalnych dawkach spowodowały by utratę zdrowia lub śmierć. Niektóre z nich naturalnie wywołują gorączkę, wymioty, potliwość i wiele innych objawów. W zależności od objawów jakie prezentuje pacjent w gabinecie homeopaty, otrzymuje on leki oparte na tych substancjach, które wywołują podobne objawy. Dzięki temu objaw może się w pełni rozwinąć, doprowadzając do pełnego uzdrowienia. Co ciekawe dobrze dobrane lekarstwo homeopatyczne pozwala na całkowite wyleczenie danej choroby, bez nawrotów.