Strona główna Diety Nieprawdziwe twierdzenia o węglowodanach

Nieprawdziwe twierdzenia o węglowodanach

777
PODZIEL SIĘ

Węglowodany stanowią podstawę diety i są niezbędne człowiekowi do prawidłowego funkcjonowania umysłu i ciała. Podobnie jak w przypadku chociażby tłuszczy i tu mamy do czynienia z wieloma mitami, jak również prawdami ich dotyczącymi.

Mit: to tłuszcz sprawia, że tyjemy, a węglowodany produkują energię

Wegetarianie są szczuplejsi bo nie jedzą mięsa, więc zjadają mniej tłuszczu. Tak przynajmniej uważa większa część społeczeństwa. Ale tak nie jest, przynajmniej zdarzają się wyjątki od tej reguły. Wielu wegetarian jest wręcz otyłych! To właśnie nadmiar węglowodanów powoduje, że zaczynamy tyć. Jeśli dodać do tego brak ruchu to problem narasta. Chodzi przede wszystkim o węglowodany proste, czyli różne rodzaje cukru, miodów, mąki białej, makaronów, klusek, naleśników, owoców i innych. Produkty takie są wysokokaloryczne, ale tak naprawdę nie mają żadnej wartości odżywczej. Jedzenie nawet bardzo tłustych produktów paradoksalnie wcale nie powoduje tycia. Przykładem mogą być na przykład Eskimosi, odżywiający się niemal wyłącznie tłuszczem pod różną postacią. Wśród nich nie ma osób otyłych. Niestety ewolucyjnie człowiek ma większe zamiłowanie do węglowodanów prostych, czyli smaku słodkiego. Ludzie pierwotni nie mieli zbyt wielkiego dostępu do pokarmów, dlatego musieli magazynować białą tkankę tłuszczową, która jest odpowiedzialna za przetrwanie w okresach głodu. A więc gdy było to możliwie zjadali dużą ilość słodkich owoców, by wytworzyć jak najwięcej tkanki tłuszczowej. Współcześnie została nam już tylko słabość do smaku słodkiego i wybór pomiędzy tysiącami różnych słodyczy.

Mit: węglowodany złożone nie tuczą

Inną grupą węglowodanów są węglowodany złożone. Pochodzą ze zbóż, zalicza się do nich również błonnik. Rozkładają się dłużej niż proste i sycą na dłużej. Są polecane przez dietetyków jako zdrowa alternatywa. Nie jest jednak prawdą, że od tych węglowodanów się nie tyje. Owszem już proces zamiany węglowodanów prostych na tłuszcz jest u ludzi dość skomplikowany, a węglowodanów złożonych ze względu na to, że organizm nad nimi pracuje jeszcze ciężej jest nawet trudniejszy, ale jednak spożywanie ich w dużych ilościach spowoduje przybieranie na wadze. Węglowodany złożone w nadmiarze w takim samym stopniu co węglowodany proste są przyczyną problemów z otyłością i cukrzycą. Pasze, którymi karmi się młode prosięta, by je utuczyć są oparte na zbożach. Okazuje się, że nie ma różnicy pomiędzy mieszankami zbożowymi podawanymi zwierzętom w tym celu a pokarmem dla ludzi.

Mit: węglowodany proste powinny zostać wyrzucone z diety

Węglowodany są potrzebne naszemu organizmowi. Bez nich bylibyśmy całkowicie wyzuci z sił. Mielibyśmy siłę tylko leżeć, a nasz nastrój byłby mocno obniżony. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby zdrowi ludzie, nie mający problemów z gospodarką hormonalną raczyli się węglowodanami, nawet tymi prostymi. Oczywiście kluczem do tego jest odpowiednia ilość ich spożycia. Powinna ona być również dostosowana do dziennej aktywności, gdyż węglowodany to źródło glukozy niezbędnej do zasilenia mięśni. Osoby bardzo aktywne będą mogły, a nawet powinny zjadać więcej węglowodanów niż te, które większość czasu spędzają na siedząco. Jednak jest to rozwiązanie wyłącznie dla tych sportowców, którzy uprawiają sport dłużej niż dziewięćdziesiąt minut dziennie. W sytuacji kryzysowej, na przykład gdy zmęczenie bierze górę, oczy same się zamykają, dawka węglowodanów prostych jest w stanie pomóc. Warto wówczas sięgnąć na przykład po kilka daktyli czy suszonych moreli, w ostateczności po słodki baton. Trzeba jednak pamiętać, że choć dadzą one przypływ energii, to nie na długo. Dlatego nadają się do poratowania się w sytuacji kierowcy, któremu zostało już niewiele trasy do pokonania, a zaczyna już przysypiać. Węglowodany proste można zjeść również niedługo przed ważnym egzaminem, zwiększą sprawność umysłową. Trzeba jednak spożyć je około piętnaście minut przed wszystkim, ponieważ ich działanie utrzymuje się około godziny. Później następuje jeszcze większe znużenie. Popularne diety wykluczające całkowicie spożycie węglowodanów są, jak się okazuje, niezdrowe.

Mit: Węglowodany plus tłuszcze to droga do otyłości.

Zleży jakie to będą tłuszcze. Zdrowe tłuszcze są tak samo potrzebne w diecie i powinny być spożywane codziennie. Nie ma znaczenia czy będą łączone z węglowodanami, oczywiście w odpowiednich proporcjach. Wiele zdrowych posiłków składa się z tych dwóch i nie są one tuczące. Z drugiej strony mamy do czynienia z fast foodami, jedzeniem na wynos i produktami wysoko przetworzonymi. Mają one w sobie ogromne dodatki cukru zwykłego i tłuszczów trans, nie przedstawiających żadnych wartości. Taki posiłek to nie tylko ogromna ilość kalorii. Po zjedzeniu nawet dużej pizzy, kebaba, czy hamburgera już po upływie krótkiego czasu znów zaczyna nękać głód. Potrawy takie dosłownie uzależniają podobnie jak narkotyk. Przez to są zjadane w większych ilościach. A to powoduje tycie do monstrualnych rozmiarów. Posiłki zawierające odpowiednie ilości węglowodanów, białek i tłuszczy są zdrowe i nie powodują tycia.